Sprawdzają, czy ktoś namawiał 17-latka do samobójstwa

Prokuratura Rejonowa w Lęborku bada okoliczności śmierci 17-latka ze Słupska. Wcześniej ustalono, że nastolatek mógł popełnić samobójstwa. Jednak śledczy sprawdzą, czy ktoś mu nie pomógł w targnięciu na życie.

Rodzina w miniony piątek (26 października) rozpoczęła poszukiwania Łukasza O. Dzień później w miejscowości Głuszyno odnaleziono powieszone ciało nastolatka. Tam zmarły miał się spotkać z bratem. Policjanci na początku podejrzewali, że chłopak popełnił samobójstwo. Zebrane materiały w środę (31 października) trafiły do Prokuratury Rejonowej w Lęborku.

Prokuratorzy wyjaśniają, że nie jest to jedyna rozpatrywana opcja. Według nich istnieją okoliczności, które należy sprawdzić. Chodzi o namawianie lub udzielenie pomocy w doprowadzeniu do targnięcia się na własne życie. Grozi za to kara od 3 miesięcy do 5 lat więzienia.

Śledczy ze względu na dobro prowadzonego śledztwa nie podają więcej informacji na ten temat. Podobno istnieje materiał dowodowy, który należy sprawdzić. Pojawia się wątek narkotyków oraz to, czy Łukasz nie został wcześniej pobity.

Chłopak uczył się w Zespole Szkół Akademickich w II klasie liceum o profilu policyjnym. Według jego nauczycieli i uczniów 17-latek był pogodny. Nie było widać efektów jakiejkolwiek szarpaniny czy bójki. Jedynie dwa tygodnie wcześniej chłopak miał podbite oko, ale wyjaśnił, że to przez trening bokserski.

Zlecono sekcję zwłok, która ma wykazać, co było powodem śmierci Łukasza O.

dodany 2018-11-02 09:16 przez MJS

źródło: Własny

Komentarze:

Nie ma żadnych komentarzy.
Ważne: nasze strony wykorzystują pliki cookies.

Bez tych plików serwis nie będzie działał poprawnie. W każdej chwili, w programie służącym do obsługi internetu, można zmienić ustawienia dotyczące cookies. Korzystanie z naszego serwisu bez zmiany ustawień oznacza, że będą one zapisane w pamięci urządzenia. Więcej informacji w Polityce prywatności.

Zapoznałem się z informacją